|
|
Blog
To koniec 2006-05-14 17:05:25
Chyba potrzebuję odpoczynku.
Odpoczynku od tego wszystkiego.
Moje wahania nastroju zaczynają mnie przerażać.
Znowu dzień "po".
Po imprezie, po wysiadywaniu pod gołym niebem, po niekończących się rozmowach i zapewnieniach, po krótkich chwilach euforii, po minutach smutnych i wesołych, pełnych żalu i nadzieji(?).
W zasadzie ciągle uświadamiam sobie tą jedną, jedyną rzecz, ale ciągle odkrywam ją na nowo. Za każdym razem mam nadzieję, że jej nie odnajdę, ale jednak ona jest. Ciągle i stale za mną.
To koniec.
To koniec. Zabiliśmy w sobie wszystko. To koniec. Mogliśmy więcej
przykro.
Wszystko się musi kiedyś zacząć i kiedyś skończyć. Niby takie proste i logiczne, ale tak trudne do zrozumienia.
Zabierz mnie na drugą stronę
Zabierz mnie gdzie wszystko ma swój sens
Gdzie wszystko ułożone
Jak policyjny pies
Tylko czy takie miejsce istnieje?
Potrzebuję odpoczynku...
skomentuj (5)
Carpe diem.
Chwytaj dzień.
Żyj chwilą.
To są zasady, którymi powinno się kierować. Nie myśleć o jutrze, cieszyć się z teraźniejszości.
Dzisiejszego dnia obiema rękami mogę się pod tymi słowami podpisać:)
Cudowne spotkanie, wycieczka po okolicznych lasach:)
Nogi mnie trochę bolą, ale to nic, słońce mnie nadpaliło, ale to też nic:)
A na moim biurku bukiecik fiołków, żebym nie zapomniała.
Ale ja i tak nie zapomnę:P
"Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil.
Najlepszą z twoich chwil"
Ach trwaj chwilo trwaj!:)i się nie kończ:)
skomentuj (2)
Lepiej. Gorzej. Lepiej.
I znowu nie wiadomo jak :)
Ale chyba dobrze.
Dobrze, że wiosna, taka prawdziwa wiosna już jest.
Czuć ją na każdym skwerze, na chodnikach, nawet w sklepach czuć wiosnę.
Nareszcie:)
Tyle postanowień: że się zmienię, kupię to i tamto, zaoszczędzę, przestanę się wszystkim zadręczać. Plany dobra rzecz.
Obecnie tylko moje trampki, zaopatzrone w wiosenne, zielone sznurówki przemierzają drogi mego miasta. Ja podążam za nimi.
I żółte mlecze zebrane podczas drogi do domu.
Cudownie.
Nawet szum jadących samochodów koi. Ach muzyko trwaj!
Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...
Tych ranków jak febra
- u okien twych jak żebrak -
Siedziałem na drzewie nie raz
I gwiazd spadających
- pijanych gwiazd na stos -
Nocą gdy będę umierał
Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...
Schizofreniczne opowieści Zielonej Pastylki:P ( wiosna, wiosna:)
skomentuj (3)
Szaro za oknem. Zimno. Nawet słońce gdzieś się schowało.
Kurde. Ależ mam dzisiaj nastrój.
A wczoraj sie wydawało, że będzie tak pięknie.
Jutro do szkoły. Znowu.
A miało być tak pięknie...
Niepotrzebnie tam poszłam. Głupia jestem.
Nie było go znowu.
Trudno. Nie przyszedł.
Całą noc siedziałam i się zastanawiałam co mu powiem, jak przyjdzie, ale nie przyszedł.
Pić mi się chce. I spać.
Wpadnę przez niego w alkoholizm.
Ostatnio zawiodłam się na tylu osobach. Jestem strzępkiem nerwów.
Żle się czuję. Niepotrzebnie poszłam.
A może dobrze?
Wiem przynajmniej, że nie mam na co i na kogo czekać. Cudów nie ma i nie bedzie. No tak...
Trzeba się na własnej skórze przekonac żeby uwierzyć. Mądrość przychodzi z czasem.
Nie mam ochoty nawet wyjść z pokiju.
Dobrze, że nikogo nie ma w domu. Dobrze, że nikt nie przyjdzie.
Chamstwo jest wszechobecne. Wszędobylskie. I dotyczy wszystkich.
I niech już więcej nie dzwoni...
skomentuj (2)
Jak ja nie lubię się witać :)
Wrrr chyba nie ma nic gorszego.
Bo co tu powiedzieć czy tam napisać?
Nazywam się Tak I Tak, mam tyle i tyle lat, mieszkam Tu I Tam...
A więc (tak, właśnie że zacznę od "a więc"), załóżmy,że nazywam się Nitka, mam lat kilkanaście, mieszkam w średnio dużym mieście, mam psa, dom (zdziwieni:P?) , chodzę do szkółki, spotykam się często ze znajomymi, trenuję to i owo, lubię słuchać muzyki, oglądać filmy i czytać ksiązki..............
Koniec.
A właśnie, chciałam się przywitać z tym kimś kto to czyta. Tak właśnie z Tobą:)
skomentuj (2)
|
|
|
|